fbpx
AKTYWNOŚĆ

5 zalet treningu siłowego

W tamtym tygodniu pisałam o teorii treningu siłowego i podałam przykłady schematu układania jednostki treningowej z obciążeniem. Jeśli w dalszym ciągu jakimś cudem nie jesteś przekonana do dźwigania ciężarów, to wyciągam teraz asa z rękawy dla najbardziej opornych – 5 zalet, jakich my kobiety możemy się spodziewać za sprawą treningu siłowego.

1. Wpływa na ogólną poprawę zdrowia

Tak, wiem, że mając dwadzieścia kilka lat nie myśli się tak dużo o zdrowiu, a ważniejsze okazują się cele sylwetkowe. O tym też będzie, obiecuję, ale żeby stopniować Twoje zainteresowanie, zacznę od pozytywnych efektów prozdrowotnych dla organizmu, których jest całkiem sporo:

Trening siłowy:
  • wpływa na obniżenie ciśnienia tętniczego krwi
  • redukuje ryzyko zawału serca i udaru mózgu
  • obniża stężenie frakcji LDL cholesterolu (czyli tzw. złego cholesterolu)
  • zapobiega powstawaniu cukrzycy typu II
  • niweluje zaparcia i zapobiega hemoroidom
  • jest wykorzystywany w leczeniu bezsenności
  • wzmacnia mięśnie w tym mięsień sercowy

2. Zapobiega osteoporozie

Jako kobiety jesteśmy niestety narażone na demineralizację kości i osteoporozę. Zwłaszcza po menopauzie, na skutek obniżenia stężenia estrogenów, zmniejsza się gęstość mineralna tkanki kostnej, co prowadzi do złamań i jednocześnie utrudnia regenerację kości. Żeby było “sprawiedliwie”, spadek poziomu testosteronu u mężczyzn wraz z wiekiem również powoduje demineralizację tkanki kostnej.

Dbając o dietę bogatą nie tylko w wapń, ale też fosfor, magnez, witaminy C, D, K oraz odpowiednią ilość białka (zarówno niedobór jak i nadmiar białka zwiększa ryzyko osteoporozy) oraz trening siłowy możesz zahamować ten proces. Regularny nacisk w postaci obciążenia stanowi dla kości bodziec do zwiększenia gęstości tkanki kostnej.

Wizja podeszłego wieku i osteoporozy wydaje Ci się bardzo odległa? Ta choroba działa jak kropla wody, która drąży skałę – powoli i stopniowo, ale regularnie osłabia układ kostny, a już od 30. roku życia zmniejsza się gęstość kości. Daje do myślenia?

3. Daje lepsze rezultaty

W dalszym ciągu krąży opinia, że najlepszym sposobem na redukcję tkanki tłuszczowej jest trening aerobowy, czy inaczej cardio. Owszem, osoby ze sporą nadwagą, które nigdy wcześniej nie trenowały, po regularnych sesjach na rowerze, czy bieżni zauważą spadek masy ciała, ponieważ poddały swój organizm nowym bodźcom. Do czasu, aż nastąpi adaptacja do danego treningu. Co to znaczy? Organizm przyzwyczaja się do określonych bodźców i uznaje je za normę.

Co więcej, w przypadku cardio, zapotrzebowanie na energię wzrasta tylko podczas trwania treningu i w niewielkim stopniu tuż po. Z kolei trening siłowy powoduje zwiększoną potreningową konsumpcję tlenu (tzw. EPOC), czyli – prościej rzecz ujmując – przyspiesza metabolizm jeszcze na kilkanaście, do kilkudziesięciu godzin po treningu. Dlaczego? Między innymi dlatego, że musi wykorzystać energię, żeby zregenerować i nadbudować uszkodzone (celowo) mięśnie.

4. Wzmacnia i ujędrnia całe ciało

Dalej będę się czepiać tej bieżni! Udowodniono, że stosując wyłącznie treningi cardio redukujemy nie tylko tkankę tłuszczową, ale też mięśniową, zwłaszcza jeśli połączy się je z niskokaloryczną dietą. Czy nie taki jest pierwszy krok osób początkujących w klubie fitness? Skutkiem jest efekt daleki od oczekiwań – zamiast wyrzeźbionej i jędrnej sylwetki, uzyskujemy wychudzone ciało z poszarzałą i luźną skórą, a pośladki przypominają raczej naleśnik, a nie kształtną brzoskwinię.

Z drugiej strony, udowodniono, że trening siłowy w połączeniu z odpowiednio dobraną dietą, skutecznie redukuje tkankę tłuszczową, a dodatkowo nadbudowuje mięśnie. Jak nic – dwie pieczenie na jednym ogniu!

Przyspiesza spoczynkowe tempo metabolizmu

Podoba mi się ta opcja – ja leżę, a moje ciało spala kalorie 🙂 Oczywiście to duże uproszczenie, ale chodzi o to, że tkanka mięśniowa jest energochłonna, w związku z czym im więcej masy mięśniowej, tym wyższa podstawowa przemiana materii (więcej o PPM pisałam tutaj) i większe zapotrzebowanie kaloryczne oraz szybsze tempo metabolizmu spoczynkowego.

Brzmi kusząco? To na co jeszcze czekasz? 🙂

Przygotowując artykuł posiłkowałam się następującymi materiałami:

  1. https://www.mp.pl/pacjent/dieta/diety/diety_w_chorobach/191330,dieta-w-osteoporozie
  2. Bean Anita, Żywienie w sporcie. Kompletny przewodnik, Wydanie II, Poznań, Zysk i S-ka, 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *