ODŻYWIANIE

Dopasuj dietę do siebie, nie odwrotnie

Co jakiś czas w Internecie pojawiają się nowe diety, które obiecują prawdziwą rewolucję w sposobie odżywiania i spektakularne efekty w krótkim czasie. Argumenty brzmią na tyle przekonująco, że nie sposób je odrzucić. Chociaż zazwyczaj raczej sceptycznie podchodzę do dietetycznych nowinek, sama też nie raz dałam się “wkręcić”.

Naprawdę zadziwiają mnie niektóre pomysły na diety, głodówki, detoks, czy okresowy post. O ile wybrane modele żywieniowe, czy zalecenia mogą się sprawdzić w przypadku pewnych osób, tak już długookresowe diety o niskiej podaży kalorycznej, czy wykluczanie całych grup produktów bez konsultacji ze specjalistą są po prostu niebezpieczne dla zdrowia.

W mojej diecie jest miejsce na sałatkę…

Często słyszy się wyświechtane już hasło “dieta skrojona na miarę”. Dla mnie to zdecydowanie więcej niż opracowanie planu żywieniowego o odpowiedniej kaloryczności. Dieta może być skuteczna, a jej efekty długotrwałe tylko wtedy, jeśli stanie się nawykiem i naszym stylem życia, a nie chwilowym zrywem. Przecież każdy ma inne upodobania oraz umiejętności kulinarne, możliwości finansowe i czasowe, styl życia, czy harmonogram w ciągu dnia. Jeśli dieta będzie nas ograniczać i wymagać poświęcania kilku godzin w ciągu dnia na przygotowanie posiłków, które nam nawet nie smakują, to jest od razu skazana na niepowodzenie.

Sama przechodziłam przez różne etapy – od obsesyjnego ważenia przysłowiowego ziarnka groszku, monotonnej diety ryż + kurczak, diety rozdzielnej (niełączenia białka z węglowodanami), jadania wyłącznie jajek na śniadanie (wiadomo – “MUSI” być śniadanie białkowo-tłuszczowe), diety paleo, aż w końcu znalazłam złoty środek i po prostu jem zdrowo, to co mi smakuje i to, na co mam ochotę, pozwalając sobie od czasu do czasu na odstępstwa. Zauważyłam, że to najlepiej się sprawdza w moim przypadku. I Ciebie też do tego zachęcam!

… i na pizzę! Nie wyobrażam sobie, żebym podróżując, nie mogła spróbować lokalnych pyszności! Warunkiem podstawowym jest dla mnie jakość produktów.

Jeżeli w ciągu dnia nie masz czasu, żeby zjeść 5 posiłków, zjedz 3, ale bardziej obfite. Nie wyobrażasz sobie życia bez makaronów i owoców, tak jak ja? Nie katuj się na siłę dietami paleo czy keto, które zakładają wyłączenie produktów zbożowych, czy w ogóle węglowodanów (pomijam tu skuteczność, czy kwestie zdrowotne wynikające z tego modelu żywienia). Skoro nie zauważasz dolegliwości po zjedzeniu produktów zawierających gluten, nie wykluczaj z jadłospisu produktów, które go zawierają. Jeśli po wprowadzeniu danej diety odczuwasz zmęczenie, zawroty głowy, czy inne niepokojące dolegliwości, przyjrzyj się dokładnie, czy nie spożywasz za mało kalorii, a najlepiej udaj się do specjalisty. Po prostu nie dopuść do sytuacji, w której staniesz się niewolnikiem swojej diety!

Czy w przeszłości zdarzało Wam się stosować dietę, która zdecydowanie Wam nie służyła?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *