AKTYWNOŚĆ

Czy trenując 3 razy w tygodniu jesteś osobą aktywną?

Żyjemy w dziwnych czasach – jedziemy autem do siłowni, żeby przez 30 minut pobiegać na bieżni. Pokonując nawet jedno piętro, wjeżdżamy windą. Kiedy to tylko możliwe, wybieramy ruchome schody. Parkujemy jak najbliżej wejścia do supermarketu, żeby było blisko do samochodu. Uważamy się za osoby aktywne fizycznie, bo uczęszczamy regularnie na zajęcia fitness, ale tak naprawdę poza 3-4 godzinami w tygodniu, przez pozostałe 164 godziny raczej unikamy jakiegokolwiek ruchu. Jasne, rozumiem, że to wynik ciągłego niedoczasu i piętrzącej się liczby zadań do wykonania. Ale czy w takim wypadku, poświęcając na ćwiczenia 2% czasu w ciągu tygodnia, możemy powiedzieć, że jesteśmy aktywni fizycznie?

NEAT i jego wpływ na szczupłą sylwetkę

NEAT to z angielskiego non excercise activity thermogenesis, czyli termogeneza niewynikająca z ćwiczeń. Nie przerywaj czytania, obiecuję, że teraz będzie już po ludzku 🙂 Najprościej rzecz ujmując, nasz organizm potrzebuje energii (którą liczymy w kilokaloriach) przede wszystkim po to, żeby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie narządów oraz do przetwarzania, trawienia i wydalania dostarczanego pokarmu. Kolejnym elementem, który wpływa na dzienny wydatek energetyczny jest oczywiście trening oraz okres nawet do 36 godzin po intensywnym wysiłku, kiedy ciało się regeneruje. Nadmiar kalorii jest z kolei magazynowany w tkance tłuszczowej na czarną godzinę.

Biorąc pod uwagę, że przeciętna osoba, która uprawia sport rekreacyjnie, trenuje średnio 3-5 godzin tygodniowo, a zdecydowaną większość czasu w ciągu dnia spędza w pozycji siedzącej, lepiej nie przeceniać roli treningów w procesie odchudzania.  I tutaj wracamy do naszego NEAT, inaczej spontanicznej aktywności fizycznej, do której należy spacerowanie, wchodzenie po schodach, dźwiganie zakupów, sprzątanie oraz każdy inny ruch, jaki wykonujemy. I to właśnie te wszystkie czynności mogą składać się na najważniejszy element w naszym bilansie energetycznym, w zależności od tego, ile się ruszamy w ciągu dnia. Według badań, NEAT może stanowić nawet 50% całkowitego dziennego zużycia energii u osób, które są bardzo aktywne na co dzień, podczas gdy u zwolenników siedzącego trybu życia ten odsetek sięga zaledwie 6-10%. Teraz już rozumiesz, dlaczego we wszystkich fit-poradach pojawia się wybieranie schodów zamiast windy lub wysiadanie o jeden przystanek wcześniej i pokonywanie pozostałej trasy pieszo?

Po co więc trening?

Możesz się teraz zastanawiać, po co w takim razie kontynuować regularne ćwiczenia, skoro można spalić porównywalną lub nawet większą ilość kalorii spacerując, czy jeżdżąc rowerem? Owszem, wykonując codzienne czynności przyczyniamy się do większego wydatku energii, ale powinniśmy traktować to jako uzupełnienie, a nie zamiennik zaplanowanej aktywności fizycznej. Trening, oprócz kluczowej roli w odchudzaniu, wpływa również na równomierne modelowanie sylwetki, zwiększa wydolność organizmu, pośrednio przyspiesza metabolizm, obniża ciśnienie krwi, redukuje stres, poprawia nastrój… właściwie mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale to już temat na osobny wpis!

Przygotowując artykuł korzystałam z poniższego materiału: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK279077/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *