PODRÓŻE

Sewilla – zwiedzanie serca Andaluzji w 2 dni

W tamtym tygodniu pisałam o najważniejszych miastach, które warto odwiedzić będąc pierwszy raz w Andaluzji. Najlepszym sposobem, żeby zrozumieć zawiłą historię tego regionu, jest rozpoczęcie wycieczki od Sewilli. Panowanie muzułmanów przez niemal 800 na tych terenach miało wpływ na rozwój kultury i sztuki, co wyraźnie widać na każdym kroku w architekturze, zwyczajach mieszkańców, a nawet kuchni właśnie w stolicy Andaluzji.

Widok na arenę z Gwadalkiwiru

Żeby w spokojnym tempie zobaczyć najważniejsze atrakcje i poczuć prawdziwą południową atmosferę, najlepiej zatrzymać się tu na 3-4 dni. Większość zabytków jest usytuowana w niewielkiej odległości, więc bez problemu można poruszać się pieszo, ale w mieście znajduje się też jedna linia metra. Notabene, jest ona powodem kpin ze strony mieszkańców innych hiszpańskich miast, cieszących się bardziej rozbudowaną siecią kolei podziemnej. Jak na polskie realia i tak jest naprawdę nieźle, bo cała linia ma około 20 stacji.

Alcazar

Aby uniknąć minimum godzinnego stania w kolejce po bilety, kupcie wejściówki wcześniej przez stronę internetową danego zabytku. Do najważniejszych punktów, które trzeba odwiedzić należy Alcazar, czyli zespół pałacowy z XIV w. w stylu mudéjar, charakterystycznym dla architektury arabskiej otoczony przez piękne ogrody pełne egzotycznej roślinności. Muzułmanie, ze względu na ograniczone zasoby wody, demonstrowali swoje bogactwo właśnie poprzez liczne fontanny i stawy, których jest pełno w ogrodach Alcazaru. Patrząc na misternie zdobione ściany i sufity w komnatach i dziedzińce z kolorowymi mozaikami aż trudno uwierzyć, że ta wręcz koronkowa robota była wykonana ręcznie kilkaset lat temu. Cały kompleks jest na tyle duży, że bardziej dociekliwi zwiedzający mogą spędzić tu co najmniej pół dnia.

Jeden z dziedzińców Alcazaru

Tuż obok Alcazaru znajduje się Katedra Najświętszej Marii Panny, która jest największym kościołem gotyckim na świecie! Znajdujący się w środku ołtarz wręcz ocieka złotem i naprawdę robi wrażenie. Wybudowanie tak potężnej i bogato zdobionej świątyni było możliwe dzięki bogactwom sprowadzonym z Nowego Świata po odkryciu Ameryki. Zaraz przy katedrze stoi niemal stumetrowa Giralda, która jest uznawana za symbol Sewilli. Wieża została wybudowana w XII wieku i służyła nawoływaniu muzułmanów do modlitwy. Po odbiciu miasta przez chrześcijan została zachowana ze względu na swoją wyjątkową architekturę. Obecnie ze szczytu wieży można podziwiać panoramę miasta.


Plaza de América

Kolejnym miejscem, którego nie możecie przegapić jest Park Marii Luizy, gdzie godzinami można spacerować alejkami ze śródziemnomorską roślinnością, kolorowymi kwiatami, fontannami i zbiornikami wodnymi. Świetne miejsce zwłaszcza w upalny dzień. Oprócz tego, w parku znajdują się dwa place – pierwszy z nich to Plaza de América z pawilonami, w których znajdują się muzea. Mnie jednak bardziej zachwycił ten drugi – Plaza de España. Na półkolistym placu znajduje się bogato zdobiony pawilon, pokryty płytkami azulejos, które przedstawiają mapy 48 prowincji Hiszpanii oraz najważniejsze wydarzenia z historii kraju. Popularną atrakcją turystyczną jest wypożyczenie łódki i podziwianie tego miejsca z poziomu kanału otaczającego plac.

Plaza de España

Osobiście polecam też wizytę w Domu Piłata. Wbrew nazwie, jest to rezydencja z XVI w. należąca do rodziny szlacheckiej. We wnętrzach pałacu zaprojektowanego w stylu mudejar można podziwiać oryginalne meble i obrazy, ale to co najbardziej mi się podobało, to właśnie architektura i piękny ogród.

Dom Piłata jest dużo mniejszy niż Alcazar, ale nie ustępuje mu urokiem
Ściany w Domu Piłata są pokryte tysiącami azulejos

Chyba najbardziej kontrowersyjnym symbolem Hiszpanii, a właściwie Andaluzji skąd się wywodzi, jest korrida, czyli walki z bykami. Do tej pory tylko Katalonia zabroniła tego brutalnego widowiska, z kolei w Sewilli w dalszym ciągu można zasiąść na widowni osobliwego “spektaklu”, jak traktują go Andaluzyjczycy. Pomijając etykę samej korridy, warto odwiedzić arenę w Sewilli, usytuowanej nad rzeką Gwadalkiwir, niedaleko Złotej Wieży. Wewnątrz budynku znajduje się muzeum, a wizyta z przewodnikiem kończy się na arenie udekorowanej dziesiątkami kolumn połączonych biało-złotymi łukami.

Nawet pusta arena robi wrażenie

Wieczorem najlepiej wybrać się nad wspomnianą rzekę i przejść pięknie oświetlonym mostem Izabeli II do dzielnicy Triana na pyszne tapas i kieliszek wina. Tutaj mieszkańcy budzą się do życia dopiero około 22 i spędzają czas ze znajomymi do późnych godzin nocnych w jednej z wielu knajpek usytuowanych w wąskich uliczkach. Naprawdę świetny klimat, polecam! Być może uda Wam się nawet trafić na pokaz flamenco na którymś z placyków.

Most Izabeli II

W ciągu dnia Sewilla wydaje się majestatyczna, mocno osadzona w historii, a dopiero nocą odkrywa swoje drugie, żywiołowe oblicze. Polecam poznać je oba – w końcu kulturę kraju poznaje się najlepiej poprzez obserwację zwyczajów jego mieszkańców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *